Mistrzostwa Świata klasy Laser Radial 2009 zakończone. Dwa tygodnie zmagań na zamkowej zatoce w Karatsu były dla polskiej reprezentacji Laser Radial największym wydarzeniem tego sezonu.
Z Japonii przywozimy 3 medale w każdym kolorze. Pierwszy medal w kolorze złotym wywalczył już wczoraj Marcin Rudawski (AZS UW), który po bardzo równych i wysokich lokatach w pierwszych dziesięciu wyścigach nie musiał już walczyć w ostatnich dwóch. Marcin posiada bogate doświadczenie z Lasera i na tych zawodach to zaprocentowało. Po wielu niepowodzeniach i niedosycie z lat poprzednich ten medal stanowi dla niego pewną wartość osobistą. Na trasie juniorów dzisiaj było naprawdę gorąco. Po wczorajszym wspaniałym dniu w finałach (1,1) Filip Kobielski (17lat, AZS UW) awansował na czwarte miejsce. Olek Arian (17lat, UKS mPunkt Sailing Team Rzeszów) utrzymał prowadzenie i przewagę punktową. Wszystkie oczy były dzisiaj zwrócone na walkę o złoto i brąz. Olek dzisiaj popłynął słabiej i niestety musiał uznać wyższość Tajlandczyka, który finały pożeglował bardzo równo i odrobił straty do Polaka. Remis punktowy dał mu przewagę nad Olkiem z uwagi na lepsze miejsca w wyścigach finałowych. Kobiel z kolei stoczył zaciętą rywalizację z Chorwatem i Amerykaninem w ostatnim wyścigu o brązowy medal. Z tej walki wyszedł zwycięsko Polak, który dodatkowo zdobył najmniejszą ilość punktów w finałach. W ten sposób Polacy zdobyli 3 medale w każdym kolorze.
Na trasie kobiet emocje również nie ustały w ostatnim dniu. Falstarty, dyskwalifikacje i przetasowania towarzyszyły dziewczynom w ostatnich wyścigach. Po swoje złoto pewna siebie żeglowała Francuzka. Dramat przeżyła Australijka, która dzisiaj dostała druga żółtą kartkę oraz dyskwalifikację za falstart. Dodatkowo w czwartym wyścigu regat była już zdyskwalifikowana przez Polkę na podstawie przepisu 13. Polka była na lewym i mimo to wygrała przez siebie złożony protest. Na protest poszła z tłumaczem. Tym tłumaczem był Marcin Rudawski. Team polski wspierał się każdego dnia. Joanna Maksymiuk (18lat, AZS UW) dzielnie walczyła przez całe regaty utrzymując się w czołówce, a ostatniego dnia awansowała z szóstego miejsca na piąte. Solidna, dobra robota. Piątym Polakiem startującym w Mistrzostwach był Rafał Milczarczyk (17 lat, Arka Gdynia), który zajął ostatecznie 35 miejsce.
Jutro o 4.45 odjazd z hotelu i czeka nas przejazd 1,5godzinny na lotnisko. Po Japonii zostaną nam już tylko wspaniałe wspomnienia. Był to naprawdę udany start polskiej reprezentacji. Dla juniorów myślę, że również przełomowy w ich karierze sportowej. Wszystkim, którzy przyczynili się do wyjazdu naszej reprezentacji dziękuję w imieniu swoim i zawodników. Szczególne podziękowania należą się RODZICOM zawodników za wsparcie nie tylko duchowe, Polskiemu Związkowi Żeglarskiemu przy współpracy z Polskim Związkiem Klasy Laser oraz Akademickiemu Związkowi Sportowemu.
Na podkreślenie zasługuje fakt że reprezentacja przygotowywała się do Mistrzostw Świata w Narodowym Centrum Żeglarstwa w Górkach Zachodnich